Oddziały







Stowarzyszenie Księgowych
w Polsce jest
od 1989 r. członkiem
Międzynarodowej Federacji
Księgowych (IFAC)
IFAC International Federation
of Accountants (IFAC)

Obraz rzeczywistej kondycji firmy

prof. Zbigniew MessnerPrzedstawiamy fragment wywiadu, jakiego udzielił prof. Zbigniew Messner - prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Księgowych w Polsce, miesięcznikowi „Rachunkowość". [całość dostępna w styczniowym numerze]

Redakcja: Rośnie liczba spółek kapitałowych, których właściciele nie odpowiadają za zobowiązania firmy. Taka sytuacja zwiększa ryzyko dla tych, którzy powierzają spółce kapitałowej pieniądze (banków, leasingodawców, dostawców). Przecież pożyczając pieniądze chcą mieć pewność, że znają rzeczywisty stan firmy, aby stwierdzić, czy rokuje on niezakłóconą spłatę środków. Jak mogą to sprawdzić?

Prezes, prof. Z. Messner: Możliwości jest kilka. Niewątpliwie podstawowym dokumentem pozwalającym na obiektywną ocenę stanu firmy jest jej sprawozdanie finansowe, ale pod warunkiem że w sposób jasny i rzetelny przedstawia sytuację majątkową i finansową oraz wynik finansowy, a dane są aktualne.

Sprawozdanie finansowe wynika - jak wiadomo - z ksiąg, dlatego jest ono tyle warte, ile są warte księgi rachunkowe i dokumenty księgowe, a to z kolei zależy od kompletności dokumentów, rzetelności przedstawionych w nich informacji oraz pewności, że w księgach ujęto i w sposób właściwy zaksięgowano wszystkie dokumenty, zaś inwentaryzacja potwierdziła realność danych ksiąg.

O takim obowiązku mówi art. 4 ustawy o rachunkowości (uor) i niestosowanie się do niego, czyli dopuszczenie do sporządzenia sprawozdania finansowego niezgodnie z przepisami prawa bilansowego lub zawarcie w sprawozdaniu nierzetelnych danych, jest karalne (sankcje określa art. 77 uor). Kolejna możliwość to sprawdzenie stanu przez wywiadownię gospodarczą czy też analiza listy dłużników, z których to form często korzystają np. banki.

Jednak sprawozdanie finansowe pozostaje chyba głównym, najbardziej bogatym w informacje źródłem wiedzy o firmie. Jak upewnić się o jego wiarygodności?

Jeżeli poprawność sprawozdania finansowego została zbadana przez niezależnego fachowca - biegłego rewidenta, to możliwość zaufania danym zawartym w sprawozdaniu finansowym jest znaczna. Szkopuł w tym, że większość sprawozdań finansowych nie musi być badana. Tymczasem im spółka jest większa, a nie jest badana, tym wiarygodność sprawozdania jest ważniejsza. Zawsze istnieje przecież ryzyko, że sprawozdanie zawiera poważne choć niezamierzone błędy. Kierownictwo może też próbować wymusić na księgowym sporządzenie sprawozdania pod kątem określonych potrzeb, np. uzyskania kredytu lub pozyskania inwestora. Im wyższe są ustalone przez ustawodawcę progi zwalniające od badania, a taką zmianę szykuje nam Unia Europejska, tym większe jest ryzyko, że sprawozdania mogą wprowadzać w błąd.

Jak temu niebezpieczeństwu zaradzić?

Jednym z możliwych rozwiązań byłoby wprowadzenie obowiązku sporządzania lub weryfikowania, a w następstwie tego podpisywania sprawozdań przez osoby o sprawdzonych kwalifikacjach i - co na ogół idzie z tym w parze - przestrzegających zasad etyki zawodowej. Dzięki temu wzrosłaby wiarygodność sprawozdania finansowego, a zminimalizowane zostałoby niebezpieczeństwo, iż dokument ten sporządzono błędnie lub wręcz nierzetelnie, niezgodnie z zasadami etyki. Mówiąc inaczej: do sporządzania i podpisywania sprawozdań finansowych powinny być upoważnione tylko osoby uprawnione, z uwagi na posiadane kwalifikacje. Oznacza to, że osoba posiadająca uprawnienia, legitymuje się określoną wiedzą, umiejętnościami i postawą etyczną.

Przyznanie uprawnień powinno również gwarantować, że organizacja, która je wydała, podjęła się nadzoru i czuwa zarówno nad ustawicznym doskonaleniem zawodowym, jak i nad etycznym postępowaniem tych osób. I tak dzieje się w wielu krajach europejskich, np. we Francji, gdzie nadzór pełni państwo, czy w Anglii, gdzie są to organizacje księgowych.

A w Polsce?

W naszym kraju, niestety, ten problem zamiast maleć narasta. Nie zostały wypracowane ogólne zasady wykonywania zawodu księgowego. Jedyne prawne uregulowania, które obowiązują, dotyczą głównego księgowego w jednostkach sfery finansów publicznych. Jak widać, państwo docenia znaczenie jego kwalifikacji i odpowiednio zabezpiecza swoje interesy i własność, ale jednocześnie reprezentuje pogląd, że o własność prywatną niech martwią się właściciele i postępują zgodnie z własnym rozumem. Taki, chyba nadmierny, liberalizm zwalnia od dbałości o ochronę interesów uczestników obrotu gospodarczego i zapewnienia minimum jego bezpieczeństwa. Chronieni są tylko akcjonariusze. Stan taki rodzi mnóstwo problemów. Przede wszystkim część przedsiębiorców nie korzysta ze sprawozdań finansowych ich własnych firm, ponieważ mało znają się na tym i nawet nie wiedzą, do czego dane takie mogłyby im się przydać. Przygotowują sprawozdania, ponieważ przepisy, zwłaszcza podatkowe, tego od nich wymagają. Nie doceniając wagi takiego dokumentu, nie cenią również tych, którzy go sporządzają, a zatem - ich zdaniem - może zrobić to ktokolwiek, kto się tego podejmie.

I nie ma na to rady?

Bezpośrednio nie, ale pośrednio mogą z tego wyniknąć poważne konsekwencje. [więcej w nr 1/2013 „Rachunkowości"]

Polecamy

  • Świat Księgowych
  • Kaledarium
  • Raport AK17
  • Reagowanie na naruszenie przepisów prawa i regulacji - NOCLAR
  • Filmy
  • Folder SKwP
  • Obchody Dnia Księgowego
  • Współpraca

  • Wydawnictwo RACHUNKOWOSC
  • PIBR
  • KSR
  • PTE